The Trip

studenckie wyjazdy, studenckie obozy, studenckie wakacje

Blog

Portugalskie Lagos

Chilling za dnia na złotych plażach, w nocy niesamowite imprezy

Jeśli szukacie miejsca, w którym za dnia będziecie mogli rozkoszować się pięknym słońcem na złocistych, piaszczystych plażach, a w nocy znajdziecie imprezy, na których wybawicie się jak nigdy w życiu, to portugalskie Lagos jest właśnie tym miejscem. Z jednej strony Lagos to kosmopolityczny kurort, gdzie na każdym kroku usłyszeć można język angielski, a w restauracjach od razu podawane jest angielskie menu, a kluby niczym nie ustępują tym w największych europejskich stolicach, z drugiej zaś strony to piękne, piaszczyste plaże otoczone urokliwymi klifami i klasyczne, portugalskie zabytki. Znajdziemy tutaj również tajemnicze zaułki ukryte za skałami, do których często dopłyniemy tylko łódką i gdzie czekać na nas będą wyżłobione przez morze jaskinie. Dla spragnionych klasycznych zabytków oraz muzeów czeka Igreja de Santo António. To kościół datowany na XVIII wiek będący jednocześnie jednym z klejnotów regionu Algarve. Jego złocona sncyerka dosłownie ocieka przepychem. Tuż u brzegów wód oceanu dumnie prezentuje się Fortaleza do Ponte da Bandeira, czyli XVII-wieczna forteca, do której prowadzi most zwodzony. Zbudowana w celach obrony portu. Oczywiście dzisiaj pełni zupełnie inną funkcję. To muzeum wypełnione eksponatami nawiązującymi do odkryć geograficznych. A sam port? Dziś przyjmuje okazałe łodzie o różnych rozmiarach w Marina de Lagos. Czy ten opis zachęcił Was, żeby wybrać się do Lagos? Możecie spędzić całe 7 dni w tym niezwykłym miejscu, a po drodze zwiedzić również Amsterdam, Paryż, Madryt, Barceloną i Monako. Takie eurotripy tylko z The Trip :)


Robert Makłowicz zachęca do podróżowania

Podczas XII Dni Turystyki na Wydziale Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM mieliśmy okazję zapytać Roberta Makłowicza o to, dlaczego warto podróżować. Zachęcamy do poznania odpowiedzi, a później realizacja Waszych podróżniczych marzeń razem z The Trip :)


Bukovel, czyli ukraińskie St. Moritz

Alpejska jakość, ukraińskie ceny

Kiedy słyszymy Ukraina - myślimy Lwów, Krym, ale na pewno nikomu nie kojarzy się ten kraj z kurortami narciarskimi, a jest to błąd, bo od jakiegoś czasu w ukraińskich Karpatach odnaleźć możemy "kawałek Szwajcarii". Mowa tu oczywiście o Bukovelu - kurorcie, przy którym wszystkie polskie ośrodki narciarskie mogą się schować. Znajdziemy tutaj ponad 57 km tras i 17 wyciągów. Wszystko zaprojektowane przez kanadyjskich specjalistów. Trasy narciarskie wytyczono na wzgórzach otaczających ośrodek. Są to Bukowel (1127 m.npm.), Czarna Klewa (1246 m.nmp) i Dowga (1372 m.nmp). Miejscowość można objechać dookoła, bo wszystkie nartostrady łączą się. Wyciągi wybudowała austriacka firma Doppelmayr, które mają łączną przepustowość 38 000 osób, co czyni Bukovel numerem jeden na wschód od Alp. Wszystkie trasy są wyposażone w najnowocześniejszy system sztucznego naśnieżania, który przywieziono tu z Włoch za pomocą 170 tirów. Docelowo Ukraińcy chcą powiększyć długość tras do 300 km z myślą, że Bukovel kiedyś będzie gospodarzem zimowych Igrzysk Olimpijskich. Ośrodek spełnia najwyższe światowe standardy również z innych powodów: bezprzewodowy Internet na całym terenie narciarskim, możliwość płatności kartami kredytowymi w schroniskach, funpark, bramki do wyciągów „VIP” dla nowobogackich, których stać na dodatkową dopłatę do ceny skipassa, centrum rozrywki z bowlingiem, bilardem i dyskoteką oraz lodowisko. Standard jak najbardziej alpejski, a ceny w sklepach i hotelach są tutaj oczywiście standardowe dla wschodniej Europy, czyli bardzo przyjazne :) Zobaczcie sami, jak jest w Bukovelu.


Ukraina, czy tam jest bezpiecznie?

Obalamy stereotypy

O Ukrainie krąży wiele legend i mitów, a w świetle ostatnich wydarzeń w związku z demokratycznymi dążeniami społeczeństwa ukraińskiego wiele/u z Was może się bać wyjeżdżać za naszą wschodnią granicę. Dlatego w The Trip obalamy stereotypy. Widząc w telewizji ciągle zakrwawione twarze i policjantów bijących demonstrantów, myślimy, że tak jest na całej Ukrainie, a jest... kompletnie inaczej. Wszystkie zdarzenia, które pokazują media mają miejsce tylko w jednym miejscu - na Majdanie w Kijowie, gdzie od 3 miesięcy znajduje się miasteczko demonstrantów. Do starć doszło policji z opozycją doszło tylko kilkukrotnie, a nagrania z tych zdarzeń ostatnio pokazywane są praktycznie codziennie w polskiej telewizji. Oczywiście odradzamy zapuszczanie się na kijowski Majdan, ale nie popadajmy w  przesadny strach. Jak jest w innych częściach Ukrainy? W większości miast dużych miast ukraińskich dochodzi oczywiście do niewielkich manifestacji poparcia Majdanu, ale są to manifestacje pokojowe i nie są brutalnie tłumione. Na zachodzie Ukrainy - proeuropejskiej, te gesty poparcia są czynione również za przyzwoleniem lokalnej policji. Dla przykładu we Lwowie odbywają się koncerty, na których wszyscy dobrze się bawią i te wielkie festyny są dodatkową atrakcją turystyczną. Niekiedy pojawiają się informacje o biegających po lasach partyzantach napadających na autobusy z turystami... Czy na stronie MSZ widzieliście ostrzeżenie dla turystów wyjeżdżających na Ukrainę? Nie? No właśnie, bo takiego nie ma. Tam jest po prostu bezpiecznie. Od ponad tygodnia na Ukrainie, w Bukovelu przebywa nasz zaprzyjaźniony pilot, który donosi o pełnym bezpieczeństwie na drogach i w ukraińskich miastach. Do przesady bezpiecznie jest w miejscach szczególnie upodobanych przez turystów, bo Ukraińcom również zależy, żeby turyści do nich przyjechali i zostawili część swojego portfela ;) Mówi się również o wielkim łapownictwie ukraińskich stróżów prawa. Od 3 lat, jak jeździmy na Ukrainę, to nigdy nie spotkaliśmy się z żądaniem łapówki. Wniosek jest tylko jeden - wyjeżdżajcie na Ukrainę :)


Sylwester w Karkonoszach

Zobaczcie, jak bawiliśmy się na The Trip w Szklarskiej Porębie i czeskich Karkonoszach. Połączyliśmy białe szaleństwo z wieczorno-nocnymi imprezami integracyjnymi. Ten wyjazd będziemy wspominali do końca życia, a wszystko dzięki wspaniałym ludziom, których poznaliśmy.


Kryzysowa Grecja?! Jak najbardziej tak!

Wielu z Was sytuacja gospodarcza Grecji może odstraszać od wyjazdem do tego pięknego i wypełnionego duchem starożytności kraju. Jednakże właśnie teraz jest to najlepszy moment, żeby właśnie tam się wybrać. Ceny po odwróceniu się turystów od Grecji znacznie spadły i obecnie jest to miejsce bardzo przyjazne dla studenckich kieszeni. Oprócz tego nie ma obawy, że jakieś rozruchy utrudnią nam wypoczynek, bo Grecy doskonale wiedzą, jak ważną dla nich gałęzią gospodarki jest turystyka, a dosadniej to ujmując, jak ważni są turyści dla ich portfeli. Także wszelkie strajki odbywają się tylko przed siedzibą rządu, a miejsca odwiedzane przez turystów właśnie pozostają oazą spokoju. Także czas na tripowe igrzyska!


The Trip | studenckie wyjazdy, studenckie obozy, studenckie wakacje
©2013 - 2016 Fundacja Eventio